Czwarta domowa wygrana

W meczu 27 kolejki III ligi Pelikan pokonał na własnym boisku Broń Radom 2:0 (0:0). 

Cieszymy się z wyniku meczu. To był ciężki mecz, bo nie ma co się oszukiwać – Broń to dobry zespół trzecioligowy, dlatego dla nas był to ważny mecz. Pierwsza połowa bez sytuacji dla nas, przeciwnik miał dwie okazje, ale mecz wyglądał tak, jak zakładaliśmy. Chcieliśmy zespół Broni zmęczyć w tym ustawieniu, w którym grają, wiedzieliśmy, że wcześniej, czy później zaczną popełniać błędy i doczekaliśmy się. Strzeliliśmy dwie bramki po stałym fragmencie. Nasz zespół grał dobrze w piłkę, grał tak jak chcieliśmy. Jestem bardzo zadowolony ze swojego zespołu, z postawy moich chłopaków, bo grali tak jak chciałem, grali mocno do 90. minuty. Nie cofnęli się po strzeleniu bramek, graliśmy wysokim pressingiem. Nic tylko się cieszyć, chociaż tak naprawdę jeszcze nic wielkiego nie zrobiliśmy. Kolejny mecz za tydzień. Robimy wszystko, żeby tę passę przełamać na wyjazdach i wrócić na twardo do utrzymania. – opowiedział Paweł Jakóbiak, trener KS Pelikan Łowicz.

 

KS Pelikan Łowicz  RKP Broń 1926 Radom 2:0 (0:0); br.: Kacper Czajkowski (63) i Jakub Pawlicki (66).
Pelikan: Patryk Orzeł – Jakub Pawlicki, Eryk Woliński, Kacper Czajkowski, Artur Stawikowski – Jakub Garnysz (77 Robert Ziółkowski), Jakub Tabor, Patryk Pomianowski (83 Radosław Kuciński), Adrian Olpiński (75 Kacper Falkowski) – Tomasz Kolus (77 Kamil Łojszczyk), Szymon Sołtysiński (83 Igor Tomaszewski).

 

fot. Paweł A. Doliński