Dobry prognostyk przed ligą

2:1(0:1) Pelikan Łowicz pokonał Znicz Pruszków. Obydwie bramki dla biało- zielonych zdobył niezawodny Damian Warchoł.Znicz prowadził 1:0 po 45 minutach gry. Podopieczni trenera Dremliuka zdobyli dwie bramki po przerwie za sprawą Damian Warchoła, co dało zwycięstwo w meczu z II- ligowcem. 

– Fajnie graliśmy. W drugiej połowie na jakieś pięć – dziesięć minut zrobiliśmy trochę zamieszania, oddaliśmy przeciwnikowi nieco piłek, grając trochę słabiej. A tak, graliśmy jak równy z równym, mieliśmy kilka sytuacji do strzelenia bramek i dobrze to wyglądało. Widać jednak było, że brakuje nam treningów i grania na naturalnej nawierzchni, ale  brawa dla chłopaków, bo wysoko postawili poprzeczkę dla zespołu drugoligowego. Cieszymy się niesamowicie ze zwycięstwa. Zawodnicy wszystko starali się realizować, to co trenowaliśmy, żeby dobrze grać i budować akcje. Brawa dla chłopaków, bo zostawili kawał zdrowia na boisku, a wynikiem tego jest wygrana. A co może być lepszego na podsumowanie ciężkiej pracy w tygodniu niż wygrana w sparingu. Podkreśliłbym pracę całego zespołu, bo fajnie, że Damian strzelił dwie bramki, ale było też dośrodkowanie Michała Żółtowskiego przy pierwszej bramce, a druga akcja to „mistrzostwo świata”, co zagrali po prawej stronie, gdzie był Patryk Pomianowski, „Koziołek” (Damian Kozieł) i Dawid Kieplin. Nawet trener Znicza był pod wrażeniem. Rewelacja! Możemy być zadowoleni z naszej pracy i trzeba to podkreślić. Powoli przygotowujemy się teraz do startu w lidze. – Skomentował trener Mykola Dremliuk

KS Pelikan Łowicz – MKS Znicz Pruszków 2:1 (0:1); br.: Damian Warchoł 2 (72 i 81) – Paweł Tarnowski (31 wolny).
Pelikan: Eryk Niemira – Kuba Wardzyński, Grzegorz Wawrzyński, Piotr Tkacz (46 Krystian Mycka), Maciej Wyszogrodzki (82 Damian Kozieł) – Filip Kowalczyk (46 Michał Żółtowski), Piotr Piekarski, Patryk Pomianowski, Krystian Kruk (60 Kamil Woźniak) – Damian Warchoł, Dawid Kieplin.

fot. Dawid Sut