G. Łodej: robię swoją robotę

Gabriel Łodej był pewnym punktem „Ptaków” w zwycięskim spotkaniu z MKS Ełk. 19-latek zachował czyste konto, a w 47. minucie uchronił drużynę przed stratą bramki broniąc rzut karny! 

 

Jak to jest być jednym z bohaterów meczu?

– Ja robię swoją robotę. Udało się obronić karnego i cieszę się z tego. Pomogłem chłopakom, jak tylko mogłem. Chwała Wrzesińskiemu, że strzelił bramkę i mamy trzy punkty.

– Mawia się, że nie ma obronionych karnych, tylko są źle strzelone. Jak byś ocenił jedenastkę, którą dziś obroniłeś?

– Zazwyczaj każdy tak mówi. Piłka była na takiej wysokości, gdzie bramkarzowi jest najłatwiej ją obronić. Ale trzeba też wyczuć strzelającego. Ja wyczułem i udało się obronić, z czego bardzo się cieszę.

– Przed wami dwa trudne spotkania z wymagającymi rywalami. Za tydzień jedziecie do Warszawy na mecz z Ursusem, a później podejmiecie w Łowiczu Finishparkiet Drwęcę Nowe Miasto Lubawskie.

– Tak, to prawda. Dlatego ważny był dla nas ten mecz tydzień przed ligą, żeby dobrze wejść w rundę. Teraz jedziemy do Warszawy po trzy punkty i walczymy o jak najwyższe miejsce.