Jagiellonia górą. Zabrakło szczęścia Pelikanowi

DSC_5258Pelikan przegrał w niedzielę z Jagiellonią II Białystok, ale nie zostawił złego wrażenia. Przez całą pierwszą połowę Pelikan miał spora przewagę taktyczną nad zespołem z Białegostoku, ale to gospodarze dwa razy celnie trafili do siatki i zdobyli 3 pkt.

 

 

Pierwsza połowa w wykonaniu Pelikana była zdecydowana. Piłki szły skrzydłami pod pole karne gospodarzy, ale tam na straży byli obrońcy, którzy skutecznie wybijali piłki spod bramki.

Pierwszą dobra okazje Pelikan stworzył sobie już w 10 minucie, ale piłka minęła światło bramki.

Rzut wolny tuż sprzed pola karnego w 23 minucie była dobrą okazją do objęcia prowadzenia. Futbolówka po uderzeniu ze stałego fragmentu gry poszybowała jednak wysoko nad bramkę gospodarzy.

W pierwszej odsłonie były jeszcze szanse na objęcie prowadzenia ale ostatecznie skończyło się po 46 minutach gry 0 do 0.

Druga połowa początkowo była wyrównana. Ale Jaga odrobiła lekcję w szatni i z każdą minutą było widać u nich lepsze rozegranie. Zaowocowało to bramką dla gospodarzy. Straus dostał piłkę i mocnym uderzeniem z woleja pokonał Nowaka. Nasz bramkarz był bez szans.

Gol widocznie przygasił Pelikana bo bardziej niż wcześniej schodzili do obrony. Kolejna bramka padła po kontrze Jagi. Skończyło się potężnym strzałem na bramkę i Nowak musiał znów wyjąć piłkę z siatki.

Dwie minuty później mogło być 3 do 0, ale tym razem skutecznie Pelikan wybił piłkę z pola karnego zanim zrobiło się bardzo groźnie. Końcówka meczu była wyraźnie kontrolowana przez Jagiellonię, którą wynik 2 do 0 w pełni satysfakcjonował.

Pierwsza połowa należała do Pelikana. Zabrakło szczęścia i to Jagiellonia cieszy się z 3 pkt do tabeli.

JAGIELLONIA II BIAŁYSTOK   2 – 0   PELIKAN ŁOWICZ

Pelikan Łowicz: Nowak – Gawlik, Wawrzyński, Broniarek, Mroczkowski, Kuczak, Bella, Kasprzyk, Parobczyk, Wojcieszyński, Glushko.
Rezerwowi: Orzeł – Bończak, Ciach, Mycka, Majewski, Woźniak, Adamczyk.