Pechowa ostatnia minuta

KS Pelikan Łowicz przegrał wyjazdowe spotkanie ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki 0:1 (0:0). Łowiczanie stracili jedynego gola w ostatniej minucie meczu.

Spotkanie w Nowym Dworze Mazowieckim odbywało się w trudnych warunkach atmosferycznych. Mecz był wyrównany, ale na nasze nieszczęście to rywale strzelili jednego gola więcej od naszej drużyny. Autorem gola na wagę kompletu punktów był Kamil Wiśniewski, który pokonał Macieja Humerskiego w 90.minucie meczu.

– Przykro w taki sposób przegrywać, ale musimy to przyjąć i jeszcze lepiej przygotować się na mecz derbowy. Wiemy, że też czeka nas ciężkie spotkanie. W meczu ze Świtem byliśmy dobrze zorganizowani. Na początku dwie sytuacje mieli gospodarze, później byliśmy dobrze ustawieni, ale nic z tego nie wynikało. W drugiej połowie mieliśmy sytuację, gdzie mogliśmy strzelić bramki, ale dobrze popisał się bramkarz Świtu. Na koniec poszliśmy strzelać z rzutu rożnego, Świt wyprowadził kontrę, gdyż zawodnik gości był szybszy od naszego zawodnika i strzelili. Nie tego chcieliśmy, mocno chcieliśmy wygrać, wywieźć z Nowego Dworu Mazowieckiego trzy punkty, ale mecz pokazał, że nie byliśmy zespołem słabszym. Chłopaki walczyli do końca. Przykro przegrywać w ostatniej minucie, ale taka jest piłka. Musimy jeszcze bardziej pracować – skomentował trener Mykola Dremliuk.

MKS Świt Nowy Dwór Mazowiecki – KS Pelikan Łowicz 1:0 (0:0); br.: Kamil Wiśniewski (90)

Pelikan: Maciej Humerski – Kacper Kaczorowski, Grzegorz Wawrzyński, Michał Żółtowski, Kamil Woźniak – Piotr Piekarski, Krystian Mycka – Maciej Wyszogrodzki, Patryk Pomianowski, Dominik Głowiński (68 Filip Kowalczyk) – Damian Warchoł.

Fot: Paweł Doliński