Porażka Pelikana w pierwszym sparingu

W pierwszym meczu sparingowym przed rundą wiosenną Pelikan Łowicz przegrał z Wartą Sieradz 1:2 (0:0). W drużynie „Ptaków” wystąpiło trzech testowanych zawodników.

Piątkowe spotkanie zostało rozegrane na stadionie im. 10 Pułku Piechoty w Łowiczu. Obu zespołom przyszło grać na zmrożonej sztucznej nawierzchnia przy ujemnej temperaturze. Czwartoligowa Warta wygrała 2:1, strzelając decydującą bramkę w końcówce, gdy łowiczanie grali w dziesięciu. Plac gry przedwcześnie opuścił Krystian Stolarczyk, który doznał urazu kolana.

– Nie wyciągam zbyt wielu wniosków, jeśli chodzi o sam wynik – mówi Łukasz Chmielewski, trener Pelikana. – Jestem w miarę zadowolony z postawy chłopaków. Stworzyliśmy sobie kilka dobrych sytuacji, szczególnie w drugiej połowie. Wydaje mi się, że na pewno nie byliśmy zespołem gorszym. Spotkanie było wyrównane. Uważam, że mieliśmy troszkę więcej klarownych sytuacji pod bramką przeciwnika. To dobry materiał na przyszłość.

Szkoleniowiec zwraca uwagę, że w pierwszej połowie w ofensywie zagrało aż pięciu młodych zawodników (dwóch z rocznika 2000 oraz po jednym z rocznika 2003, 2001 i 1998 – przyp. red.). – To pokazuje, że na tym etapie przygotowań szansę na zaprezentowanie się dostają wszyscy. Dla tych chłopców to bezcenna lekcja. Na pewno z niej skorzystają – uważa opiekun biało-zielonych.

Trener przyglądał się trzem nowym zawodnikom. Kuba Jóźwiak, Filip Bućko i Jakub Bylewski będą dalej ćwiczyć z łowickim trzecioligowcem. Wiosną w szeregach Pelikana zobaczymy Sebastiana Czapę, który latem trafił do klubu ze Starzyńskiego. Pomocnik nie zagrał z Wartą, bo wczoraj nabawił się niegroźnego urazu kostki.

Z drużyną na pełnych obrotach trenuje już rekonwalescent Robert Kowalczyk. Najlepszy snajper „Ptaków” w poprzednim sezonie jesienią nie mógł pomóc swoim kolegom na boisku z powodu kontuzji. W trudnych warunkach, w jakich rozgrywano dzisiejsze spotkanie, nikt nie chciał rezygnować, dlatego „Kowal” znalazł się poza kadrą meczową. Można spodziewać się, że zobaczymy go w kolejnych sparingach.

Trener Chmielewski nie ukrywa, że widziałby w drużynie jeszcze jednego, doświadczonego zawodnika do środka pola. – Potrzebujemy piłkarza, który twardo broni, wygrywa pojedynki w powietrzu, ale jest też w stanie wykreować akcję i dać jakość w ataku – przyznaje szkoleniowiec Pelikana.

Kolejnym sparingpartnerem biało-zielonych będzie Górnik Konin. Mecz odbędzie się 1 lutego o godzinie 19 na stadionie im. 10 Pułku Piechoty.

Pelikan Łowicz – Warta Sieradz 1:2 (0:0)
Dawid Kieplin 58 – Krzysztof Składowski 54, zawodnik testowany 85

Pelikan I połowa: Mateusz Wlazłowski – Kacper Kaczorowski, Grzegorz Wawrzyński, Bartosz Broniarek, Michał Adamczyk – Kamil Nowicki, Krystian Mycka, Jan Haczykowski, Filip Bućko, Kuba Jóźwiak – Krystian Kruk.

Pelikan II połowa: Patryk Orzeł – Damian Kozieł, Krystian Stolarczyk, Michał Żółtowski, Marcel Wnuk – Dawid Kieplin, Tomasz Dąbrowski, Jakub Bylewski, Michał Fabijański, Michał Wrzesiński – Damian Szczepański.

Ostatnie 10 minut Pelikan grał w dziesięciu, ponieważ urazu doznał Krystian Stolarczyk.