Świt Nowy Dwór Mazowiecki za mocny

Za mocny a na dodatek sami sobie jedną strzeliliśmy. W zasadzie niczego to nie zmieniło bo i tak przegralibyśmy 2 do 1. 

Świt ten mecz zaczął od zaskoczenia. Dostaliśmy bramkę w pierwszej minucie potem w siódmej i było po spotkaniu. Pelikan długo próbował gry z kontry i konstruował swoje ataki, jednak kończyły  się one albo na obrońcach, albo na straży był bramkarz gospodarzy.

Po dwóch szybkich golach nic już nie chciało wpaść. Dopiero w 87 minucie Fabian Woźniak celnie trafił do własnej bramki, ale chwilę później honorowego gola zdobył Wawrzyński.

Szkoda tego meczu, bo fatalny początek rozmontował naszą taktykę. Świt zamurował bramkę i w końcówce sezonu zgubiliśmy punkty.

Kolejny mecz gramy u siebie, więc może się odkujemy..